Ogród owocowy – czyli wisienka na torcie

Zanim nasza wisienka trafi na tort, musi wcześniej zostać zerwana. Najlepsza, najbardziej soczysta jest taka prosto z drzewa, rosnącego w naszym ogrodzie, tuż przy domu, zerwana dosłownie 5 minut temu…

Słońce, miejsce, odmiana, woda, ziemia i pogoda – to wszystko wpływa na smak naszych wiśni. Sadząc w ogrodzie dwa drzewka będziemy mieć nie tylko owoce, ale też wpływ na to jakie one są.

REKLAMA

We własnym ogrodzie możemy zrezygnować z chemii, używać tylko naturalnych sposobów na robaki w owocach. Możemy mieć takie odmiany jakie akurat chcemy:

  • wczesne – późne,
  • na sok – na dżem,
  • słodsze – bardziej winne,
  • ciemne – jasne.

Nie wiem czy wiecie, ale sok z wiśni odmiany Szklanka jest jasny.

Dziedzictwo, którego nie znamy

Są też lokalne odmiany wiśni o ciekawych smakach, aromatach. Ja mam w ogrodzie wiśnię prawie czarną, nie ma ona nazwy bo to jakaś lokalna siewka zdobyta na wsi, a sadzona tam była z dziada pradziada. Starsze pokolenia odchodzą, a wraz z nimi zanikają te jedyne, nigdzie indziej nie rosnące owoce. Warto nawet jedną taką odmianę czy to drzewa, krzewu, a może kwiatka zachować w swoim ogrodzie i podzielić się jego historią.

Kwitnąca wiśnia ma w sobie niepowtarzalny urok.

Zanim jednak wiśnia znajdzie się na torcie

Musi zostać posadzona w ogrodzie w odpowiednim dla wiśni miejscu. Nic tak nie zniechęca w ogrodnictwie jak pasmo porażek, wiem to bardzo dobrze. Dlatego najlepiej budować ogród spokojnie, latami, niech dojrzewa razem z nami.

Potrzeby wiśniowego drzewa

Wiśnia nie ma zbyt dużych wymagań co do miejsca. Gleba wystarczy jej przeciętna, ważne aby nie była to zbita, ujeżdżona glina. Warto ją wcześniej przekopać, wymieszać z kilkoma garściami kompostu, dodać tego co jej brakuje.

Piach w ogrodzie – wtedy dodajemy tak 4-5 litrów kompostu i koniecznie tyle samo gliny, która zatrzyma wodę i składniki mineralne, bo przez piasek wszystko przelatuje jak przez siatkę. A po posadzeniu koniecznie ściółkujemy korą czy zrębkami.

Ciężka zbita glina – przekopujemy ją z piaskiem pół na pół, jeśli jest tam dołek, to lepiej zrobić górkę, żeby woda nie stała w korzeniach bo będą gnić z braku tlenu.

REKLAMA

Regulacja odczynu gleby to minimum

Wiśnia spokojnie rośnie w odczynie gleby od lekko kwaśnego do obojętnego. Jednak nie może to być pH takie jak pod borówkę amerykańską, a takie najczęściej jest na piaskach. Dlatego zanim posadzimy sprawdźmy pH. Jeśli robimy to płynem Helliga to kolor ma być od pomarańczowego do żółtego. Jeśli elektronicznym to od 5-7,5. Jeśli jest za niskie dodajemy wapno do kupienia w ogrodniczych i stosujemy je jesienią! Odczyn zmieniany w trakcie sezonu wegetacyjnego to szok dla roślin. Jeśli jest za wysokie to stosujemy nawozy siarkowe.

Ciemne wiśnie dają ciemny sok, niektóre odmiany są prawie czarne.

O tym jak sadzić wiśnie

Napisano chyba już wszystko. Wiadomo, korzeniami do ziemi, koroną do nieba. Kora nie może być zasypana ziemią bo gnije. Dołek pod korzenie ma być taki akurat, aby się zmieściły. Jak widzimy jakieś takie korzonki naderwane to utnijmy je.

Najważniejsze przy sadzeniu jest aby korzenie były rozłożone tak naturalnie, nie zbite w jedną bryłę czy zawinięte do góry. Tak jak się układa bryła korzeniowa tak ją obsypujmy kruchą ziemią i ugniatajmy warstwami, bez robienia im klepiska jak w starej chacie.

Słońce, a może półcień?

Miejsce duży ma wpływ na to jakie będą w smaku owoce. Moje wiśnie rosną od zachodniej strony domu i od południa. Te od południa niestety cierpią na nadmiar słońca, za to z tych od zachodu zbieram co roku pyszne owoce. Mam tylko 3 wiśnie w ogrodzie i wierzcie mi, nie wyrabiam na zakręcie gdy jest sezon.

Najlepiej wiśnie u mnie rosną w takim lekkim półcieniu, pod korzeniami mają lekką wilgoć, ale nigdy nie stoi tam woda.

Ile tych wiśni posadzić w ogrodzie?

Na potrzeby rodziny wystarczy posadzić 2 wiśnie. Polecam ograniczać ich wzrost przez cięcie latem po zbiorach, ja zrobiłam 2 razy ten błąd, że nie przycięłam w porę i teraz koronę z owocami mam dość wysoko.

REKLAMA

Wiśnie tnie się po zbiorach! Nie polecam robić tego przed, bo będziecie mieć drewno do wędzarni, a nie owoce.

Monika Capińska

Jestem absolwentką studiów na kierunkach rolniczych i ochrony środowiska. Zafascynowana światem roślin, w swoim ogrodzie kolekcjonuję stare odmiany roślin ozdobnych, owocowych oraz warzyw. W między czasie piszę artykuły i poradniki o uprawie i pielęgnacji roślin.

Zostaw Swój Komentarz Poniżej :)