Ogródek warzywny – sałatowy maj

Królowa majowych to sztandarowa sałata znana od pokoleń i nadal mająca swoje miejsce w polskich ogrodach działkowych i wszystkich warzywnych ogródkach. Można się kłócić czy masłowa czy majowa, ale najlepsza jest taka z własnego ogrodu.

Sałatowa wiosna

Jakoś tak wyszło w życiu, że sałaty było w domu po uszy. Nadmiar jak to na wsi bywało rozchodził się po sąsiadach. Zawsze parę groszy wpadło i nawet jak się człowiek przy niej narobił, to na marne nie poszła. W najgorszym razie zjadły ją kury albo gęsi.

Mój tato i jego sałata

REKLAMA

Mojemu tacie tak ta sałata i interes na niej się spodobał, że trwa do dziś. Nie ma tu znaczenia wiek, łupanie w kościach czy chrupiące stawy. Interes z sałatą musi się kręcić. Co ciekawe, ta odmiana sałaty jest u nas ponad 30 lat siana. Każdego roku zostawia się kilka główek aby zakwitły i z nich zbiera się nasiona, które wysiewamy późnym latem w ogrodzie. Zimuje ona w formie siewek i wiosną jest przesadzana na miejsce docelowe.

Czasem też jesienią w październiku największe siewki sałaty przesadzane są na miejsce stałe.

Tak wygląda sałata w połowie kwietnia. Oczywiście pod okryciem z folii.

Ślimaki i inne plagi egipskie w sałacie

Sałata smakuje nie tylko nam. Chętnych na kruchutkie, delikatne listki jest bardzo wielu. Dlatego też trzeba sałaty pilnować. Największym zagrożeniem dla sałaty według moich doświadczeń jest armia ślimaków. Nie mówię tylko o tych rudych ślimorach, ale też o małych różnej maści mięczakach bez skorupy.

Sprzymierzeńcy w uprawie sałaty

Jestem zdania, że bioróżnorodność to na działce jest podstawa. W ogrodzie mamy kilku takich. Ale sałaty pilnuje nasza zielona piękność, żabcia w swej płaziej istocie siedzi pod tunelem i wypatruje czy w stronę sałaty nie pełznie jakiś zachłanny ślimak.

Siedzi w tej sałacie jak Strażnik Teksasu.

Powiedzmy sobie szczerze, z takimi pomocnikami praca w ogrodzie idzie o wiele sprawniej. Jednak i tak potrzeba kilka razy w tygodniu się przejść i pozbierać z okolicy co bardziej rozochocone ślimaki. Jedna czy dwie żaby nie załatwią całej hordy. Nawet jak się jeż obudzi i wyjdzie na łowy.

Sałatę można wyciąć, zostawiając dolne liście i część łodygi razem z korzeniem w ziemi. Odrośnie po raz drugi, ale główka będzie mniejsza lub będzie ich kilka.

Monika Capińska

Jestem absolwentką studiów na kierunkach rolniczych i ochrony środowiska. Zafascynowana światem roślin, w swoim ogrodzie kolekcjonuję stare odmiany roślin ozdobnych, owocowych oraz warzyw. W między czasie piszę artykuły i poradniki o uprawie i pielęgnacji roślin.

Zostaw Swój Komentarz Poniżej :)