Owocowy ogród – brzoskwinie pachnące wakacjami
Wychowałam się na wsi i latem jak to często bywało praca w ogrodzie mnożyła się na potęgę. Tu pielenie, tam podlewanie, zrywanie, przerabianie, smażenie, jednym słowem było co robić. Jeździliśmy też na rynek do pobliskiego miasta handlować nadwyżkami z ogrodu. Jako dzieciaki mieliśmy część towaru dla siebie i sprzedawaliśmy. To…












Świetny przegląd! Żywopłot to nie tylko granica, ale i ekologiczny sojusznik. Bardzo dziękuję za ten kompleksowy i inspirujący artykuł, który…